Dynastia Chicago Bulls Dynastia Chicago Bulls - Władcy Pierścieni 1991-93 i 1996-98 Strona głównaDodaj do ulubionychNapisz do autora
Strona o Michaelu Jordanie
Era Jordana Mistrzowie NBA Zawodnicy Phil Jackson Ciekawostki Sezony Playoffs Statystyki
 Sezon 1996-97 
 Podsumowanie
 Wyniki meczów
 Mecze finałowe
 Płace

 powrót

   
SEZON 1996-97
MECZE FINAŁOWE

Chicago Bulls The 1997 NBA Finals Utah Jazz

1 VI 1997 - MECZ NR 1 - W 84-82
(17:18, 21:24, 24:22, 22:18)
1:0

Punkty PippenaChicago Bulls po bardzo zaciątym meczu pokonały zespół Utah Jazz. Bohaterem meczu był Michael Jordan, który zdobył zwycięskie punkty równo z końcową syreną.
Mecz od 1 kwarty charakteryzował się słabą skutecznością obu drużyn. W 1 kwarcie Malone trafił zaledwie 3 z 11 prób, Jordan 3 z 8. Pippen szybko opuścił parkiet po 2 faulach. Jego zmiennik - Kukoc - od razu rzucił za 3, dając Bykom ich pierwsze prowadzenie 13-12. Jazzmani odzyskali prowadzenie dzięki dwóm wejściom Eisleya (18-17).
W 2 kwarcie prowadzenie zmieniało się 11 razy. Na 4:56 do końca po wsadzie Pippena Bulls prowadzili 32-31. Następnie Stockton rzucił 6 punktów w 8-0 runie Jazz, który dał im prowadzenie 39-32. Chicago wzięło czas i odpowiedziało 6 kolejnymi punktami (w tym 4-y Pippena). Ostatecznie Utah po pierwszej połowie prowadziło 42-38.
3 kwartę ostro rozpoczął Scottie Pippen, rzucając 7 punktów z rzędu (w tym za 3, zaliczył też blok na Russellu). Zmniejszył przewagę przeciwnika do jednego punktu (48-47). Następnie ciężar gry wziął na siebie Jordan rzucając następne 7 punktów Byków. Pippen dodał kolejną trójkę dającą ich jedyne prowadzenie w tej kwarcie (57-56 na 1:32 do końca). Następnie dał o sobie znać Hornacek, który rzucił w tej fazie gry 9 punktów. 3 kwarta skończyła się prowadzeniem Utah 64-62.
Zwycięski rzut MJ'aW ostatniej odsłonie meczu walka toczyła się o każdy punkt. Po koszu Jordana Byki prowadziły 76-75 (3:29 do końca). 4 punkty Malone'a dały prowadzenie Jazz 79-78 (1:35). Pippen trafił za 3, ale Stockton odpowiedział tym samym. Po faulu na Jordanie i wykorzystaniu przez niego 1 osobistego był remis 82-82 (35 sekund). Stockton nie trafił rzutu za 3, piłkę zebrał Malone, który został sfaulowany przez Rodmana. MVP sezonu regularnego (Malone) stanął przed ogromną szansą, ale nie trafił żadnego z osobistych. Chicago miało 7.5 sekundy na wygranie meczu. Taktyka opracowana przez Phila Jacksona była prosta - piłka ma powędrować do Michaela. Na przeciwko Jordana stanął Russell, któremu jednak nie udało się zatrzymać Michaela i pierwsza wygrana Chicago stała się faktem.
Mimo, że Jordan zdobył najwięcej punktów w meczu (w tym te najważniejsze równo z końcową syreną), to Pippenowi zawdzięcza Chicago sukces w pierwszym meczu. To głównie za jego sprawą Byki odrabiały straty, a jego bloki, przechwyty i rzuty za 3 mobilizowały cały zespół. Przypomnę, że z powodu kontuzji lewej nogi udział Scottiego w tym meczu stał pod znakiem zapytania. Reszta zespołu zagrał fatalnie zdobywając zaledwie 26 punktów.

Najwięcej punktów Najwięcej zbiórek Najwięcej asyst
Chicago Bulls Jordan 31, Pippen 27 Rodman 12, Pippen 9 Jordan 8
Utah Jazz Malone 23, Stockton 16 Malone 15 Stockton 12

4 VI 1997 - MECZ NR 2 - W 97:85
(25:20, 22:11, 31:28, 19:26)
2:0
Blok Pippena na MalonieDrugi mecz został zdominowany przez bardzo dobrą grę Chicago Bulls. Rozczarowała fatalna skuteczność koszykarzy z Utah. 1 kwartę Chicago rozpoczęło bardzo energicznie. Prowadzili 6-0. Jazzmani zmobilizowali się i zredukowali prowadzenie Byków (14-13). Jednak Jordan i Kerr trafili za 3 co dało Bykom prowadzenie 25-15. Do końca 1 kwarty Jazz doprowadzili do wyniku 27-24.
2 kwarta rozpoczęła się od słabej postawy obu drużyn. Chicago przez kilka minut nie mogło zdobyć kosza. Po rzucie za 3 Morrisa i wejściu Malone'a Byki prowadziły 31-29. Następnie narzuciły szybkie tempo zarówno w defensywie jak i ofensywie, mając 16-2 run (MJ - 7, Harper - 5). Za każdym razem, gdy Michael stawał na linii rzutów wolnych hala skandowała MVP, MVP, MVP. Air zakończył połowę z 20 punktami, 8 zbiórkami i 5 asystami. Malone miał tylko 9 punktów (3/12). Przez 12 minut Utah zdobyła zaledwie 11 punktów !!!
W 3 kwarcie Jazz wciąż grali bez polotu, natomiast Jordan miał swój show time. Przewaga Chicago rosła. Harper rzucił 6 punktów, Longley 4. Następnie MJ zdobył 10 kolejnych punktów swojego zespołu. W pewnym momencie Byki miały już 22 punkty przewagi (70-48).
W 4 kwarcie rozpoczęło się polowanie na triple-double Jordana. Potrzebował on 4 asyst. Niestety zaliczył tylko 3 (Pippen i Longley kilka razy nie trafili). Utah próbowała to wykorzystać, ale nie mogli zbliżyć się do Bulls na mniej niż 9 punktów.
Cała drużyna Chicago grała bardzo dobrze. Jordan (38 punktów, 13 zbiórek i 9 asyst) mógł liczyć nie tylko na wsparcie ze strony Scottie Pippena. Wspaniałe spotkanie rozegrał Ron Harper, który rzucił 13 punktów i wyłączył z gry Johna Stocktona. Scottie Pippen dorzucił 10 punktów (miał też 2 bloki), Luc Longley 8, a Toni Kukoc i Dennis Rodman po 7.
Z Jazzmanów Hornacek grał na przyzwoitym poziomie (18 punktów).

Najwięcej punktów Najwięcej zbiórek Najwięcej asyst
Chicago Bulls Jordan 38, Harper 13 Jordan 13, Rodman 7 Jordan 9
Utah Jazz Malone 20, Hornacek 19 Malone 13, Russell 5 Stockton 7

6 VI 1997 - MECZ NR 3 - L 93-104
(22:31, 23:30, 15:16, 33:27)
2:1
Triumfujący MaloneUtah Jazz łatwo pokonała w trzecim meczu Chicago Bulls. Klasę pokazał Karl Malone, który zdobył 37 punktów, miał 10 zbiórek. Cały zespół z Utah zagrał wyśmienicie, Chicago natomiast - fatalnie.
1 kwarta rozpoczęła się od 3 rzutów za 3 punkty ( 2 Jordana i 1 Pippena). Później grali Jazzmani - Karl Malone zdobył pod rząd 9 punktów. Po koszu Eisleya Utah prowadziła 20-15. Kolejne punkty Malone'a, trójka Fostera i wejście Eislaya (+ rzuty osobiste) zakończyły kwartę.
2 kwarta rozpoczęła się od technicznego Pippena, który nie mógł się zgodzić z decyzją sędziego. Na 9:32 do końca kwarty Jazz prowadzili 38-25. Po rzucie za 3 Jordana 43-33 (6:54) Utah odpowiedziała 10-2 run'em (Morris i Foster za 3). Kwarta zakończyła się wynikiem 61-45.
W 3 kwarcie Utah skutecznie powiększała przewagę, aż do 24 punktów po udanych akcjach Ostartaga i Malone'a (75-51 na 6:46 do końca). W końcówce kwarty Jazzmani mieli kryzys - nie trafili 12 z 13 rzutów. Wynik na koniec kwarty 77-60.
W 4 kwarcie Chicago zaczęło pogoń. Po rzucie Williamsa różnica wynosiła już tylko 11 punktów (80-69). Gracze Utah ocknęli się i po rzutach Malone'a i Russela przewaga zwiększyła się do 15 punktów. 2 rzuty Jordana i Pippena zmniejszyły prowadzenie Utah do 7 punktów (90-83 2:49). Malone zdobył 2 punktów, Pippen zaliczył kolejną "trójkę". Jednak celne rzuty osobiste Malone'a i Fostera zapewniły Jazz ich pierwsze zwycięstwo w finałach.
Gracze Utah nareszcie zagrali dobry mecz. Oprócz Malone'a bohaterem był także Greg Foster, który rozegrał najlepszy mecz w swojej karierze (17 punktów). Stockton zdobył 17 punktów i 12 asyst.
W Chicago podobnie jak w meczu nr 1 grał tylko Jordan (26 punktów, z czego 10 w czwartej kwarcie, 4 razy za 3), Pippen (27 punktów, 7 rzutów za 3 - wyrównał rekord finałów). Pomagał także Williams (16 punktów). Wielkim nieobecnym był Dennis Rodman, który nie zdobył żadnego punktu i miał tylko 3 zbiórki !!!

Najwięcej punktów Najwięcej zbiórek Najwięcej asyst
Chicago Bulls Pippen 27, Jordan 26 Harper 7, Williams 6 Jordan 6
Utah Jazz Malone 37, Stockton 17, Foster 17 Malone 10 Stockton 12

8 VI 1997 - MECZ NR 4 - L 73-78
(16:21, 24:14, 16:21, 17:22)
2:2
Pippen w walce o zbiórkęW 4 meczu finałów NBA drużyna Utah Jazz pokonała we własnej hali Chicago Bulls 78:73 i tym samym wyrównała stan rywalizacji na 2:2. Bohaterem meczu był John Stockton, który właściwie osobiście wygrał ten mecz !!!
W 1 kwarcie zaczęło się od niecelnych rzutów Malone'a, który jednak wziął się w garść i po kilku rzutach doprowadził do pierwszego prowadzenia Utah 9-8. W odpowiedzi chciał pokazać się Rodman, ale nie trafił rzutu spod kosza, następnie nie trafił 2 osobistych i zszedł do szatni tłumacząc się bólem żołądka (2:38 do końca kwarty). Było 14-14. Wtedy rozrzucał się Hornacek (zdobył 7 punktów z rzędu) i Utah prowadziło 21-16 po 1 kwarcie.
W 2 kwarcie po drugim faulu z boiska zszedł Malone. Chicago rozpoczęło pogoń - po 6 punktów zdobyli Williams i Kukoc. Chicago prowadziło 34-29. Na boisko powrócił Rodman i od razu doprowadził do starcia z Malonem. Jordan i Longley zdobyli punkty dając Bulls przewagę 40-33 na 1:22 do końca kwarty. Rzut Fostera zniwelował prowadzenie Byków do 5 punktów. Do połowy 40-35.
3 kwarta rozpoczęła się od 7 szybkich punktów zdobytych przez Utah. Po rzucie Malone'a Rodman próbował wymusić faul. Wkurzony kopnął MVP sezonu za co otrzymał przewinienie techniczne. Na 6:43 po rzucie za 3 Russella Utah prowadziło 48-44. Gra się zaostrzała. Pippen po wejściu na kosz został brutalne rzucony na parkiet przez Ostertaga. Scottie zdenerwował się i wyskoczył do centra Utah. Ten nie był mu dłużny za co obaj otrzymali techniczne. Jordan nie trafił żadnego z 4 rzutów w tej kwarcie.
Bohater meczu - StocktonW ostatniej odsłonie meczu dzięki punktom Jordana i szybkiemu kontratakowi zakończonemu wsadem Chicago uzyskało 4 punkty przewagi (71-66 na 2:03 do końca). Jordan trafił ponownie, ale Stockton odpowiedział za 3. Po ponownym pudle graczy Utah wydawało się, że Chicago zmierza do wygranej. Jednak rozgrywający Jazz - Stockton wyrwał piłkę Jordanowi, po faulu - trafił 1 osobisty. Następnie po niecelnym rzucie za 3 Pippena Stockton ponownie stanął na linii osobistych. Tym razem trafił oba rzuty. 73-72 dla Bulls na 1:03 do końca. Jordan nie trafił fadewaya. Piłkę zebrał... Stockton i momentalnie podał przez całe boisko do Karla Malone, który bez problemu wsadził ją do kosza. John był niesamowity - powiedział coach Utah Jerry Sloan - Jego akcje w końcówce były niewiarygodne, a tą ostatnią asystę wszyscy będą pamiętać długo. Po tej akcji Jazzmeni objęli prowadzenie 74:73. Zostało 45 sekund do końcowej syreny. Chicago wypracowało akcję za 3 dla Kerra, który jednak nie trafił. Malone natychmiast został sfaulowany i podobnie jak w meczu nr 1 przesądził o losie spotkania. Mimo presji trafił oba osobiste. Utah zwiększyła przewagę do 3 punktów (76:73). Chwilę później Jordan nie trafił za 3 punkty, a Bryon Russell ustalił swoim wsadem końcowy wynik.
Malone zdobył 23 punkty i miał 10 zbiórek, Stockton - 17 punktów i 12 asyst, Hornacek - 13 punktów.
Jordan zdobył 22 punktów (12 punktów w 4 kwarcie), Pippen dodał 16 punktów i 12 zbiórek, Longley 11 punktów, a Williams 10 punktów. Chicago ponownie nie miało pożytku z Rodmana, który zakończył bez punktu z zaledwie 6 zbiórkami.

Najwięcej punktów Najwięcej zbiórek Najwięcej asyst
Chicago Bulls Jordan 22, Pippen 16 Pippen 12, Longley 7 Jordan, Pippen i Kukocz po 6
Utah Jazz Malone 23, Stockton 17 Malone 10, Russell 7 Stockton12, Malone 6

11 VI 1997 - MECZ NR 5 - W 90:88
(29:16, 24:33, 19:18, 16:23)
3:2
Jordana vs CarrMichael Jordan pomimo grypy potrafił rzucić dla Byków 38 punktów (15 w 4 kwarcie). Wygrana Chicago przełamała serię 23 zwycięstw Utah Jazz we własnej sali.
W 1 kwarcie Byki zagrały bardzo słabo. Po rzucie Willamsa było 9-8, ale Utah rzuciła 12 punktów z rzędu obejmując prowadzenie 18-8. Malone nie trafił 2 osobistych, ale zebrał Ostertag. Sfaulowany - trafił tylko pierwszy rzut wolny. Po drugim niecelnym piłkę zebrał Malone. Ostertag został ponownie sfaulowany. Tym razem wykorzystał oba rzuty powiększając przewagę Utah do 12 punktów (21-9 na 2:26 do końca). Ostatecznie kwarta skończyła się wynikiem 29-16 dla gospodarzy. Byki miały w niej skuteczność - 33%, Jazz - 58%.
2 kwarta rozpoczęła się od dobrej gry Jazz. Rzuty za 3 Stocktona i Malone, 4 punktów Carra dały graczom z Utah największe 16-opunktowe (36-20). Zanosiło się na wysokie zwycięstwo. Chicago nie poddawało się. Wzmocnili obronę. W ofensywie królował Jordan trafiając 8 punktów z rzędu. Potem Kukoc za 3, wsad Longleya i punkty Pippena zmniejszyły przewagę do 5 punktów (38-33 na 6:33 do końca kwarty). Malone opuścił parkiet po 3-m faulu. Byki kontynuowały odrabianie strat. Wsad Longlya, rzut Harpera po zbiórce zmniejszyły przewagę Utah do 3 punktów (42-39). Jordan dał Bykom ich pierwsze prowadzenie 45-44 na 2:32. Chicago miało łącznie 25-8 run. Jazz po czasie zmobilizowało się na tyle, że do połowy było 53-49. Jordan rzucił 17 punktów w tej kwarcie (9/10 z osobistych).
W 3 kwarcie gracze Jazz ochłonęli po roztrwonieniu 16-opunktowej przewagi. Dalej toczyli równą walkę z Bykami. Punkty Jordana dały remis 63-63 (4:49). Hornasek wykorzystał rzut osobisty po technicznym Williamsa. Center Bulls odpowiedział wsadem, ale po rzucie za 3 Russela i 3 wolnych Malone'a Utah prowadziło 72-65 (2:05).
Zamieszanie pod koszem W 4 kwarcie Utah powiększyło prowadzenie rzutem za 3 Morrisa (77-69). Jednak Byki w oszałamiającym tempie odrobili straty. Jordan rzucił 7 punktów, Kukoc za 3 i Bulls prowadzili 79-77. Russel trafił za 3, Stockton i Kerr otrzymali przewinienia techniczne, a rzuty Pippena wyrównały wynik na 81-81. Stockton rzucił za 3, Jordana odpowiedział fadewayem. Malone wykorzystał 2 osobiste po 6 faulu Rodmana (2:26 do końca). Osterteg pięknie zablokował Longleya, jednak Stockton i Malone spudłowali swoje rzuty. Gdy MJ został sfaulowany Byki przegrywały 85-84 (46 sekund do końca). Pierwszy rzut był celny, drugi nie, ale piłka ponownie trafiła w ręce Jordana. MJ cofnął się i podał do Pippena, który podwojony oddał znów do Michaela. Ten z czystej pozycji trafił za 3. Byki prowadziły 88-85. Jazz wyprowadzili akcję, po której Ostertag zapakował (15 sekund do końca). Byki odpowiedziały wsadem Longleya. Utah miało jeszcze 6.2 sekundy na wyrównanie, ale Hornacek chybił za 3. Stockton został sfaulowany Trafił tylko jeden osobisty.
W tym meczu heroiczną pracę wykonał Michael Jordan, który mimo grypy grał fenomenalnie. W sumie zdobył 38 punktów. W końcówce widać było jak bardzo Michael był chory. Scottie rzucił 17 punktów, Longley - 12 punktów.
Karl Malone ponownie zawiódł. Zdobył tylko 19 punktów (2 punkty w 2 połowie !!!). Stockton i Osterteg po 13 punktów.

Najwięcej punktów Najwięcej zbiórek Najwięcej asyst
Chicago Bulls Jordan 38, Pippen 17, Longley 12 Pippen 10 Jordan, Pippen po 5
Utah Jazz Malone 19, Stockton 13, Ostertag 13 Ostertag 15 Malone 6

13 VI 1997 - MECZ NR 6 - W 90:86
(17:23, 20:21, 27:26, 26:16)
4:2
Akcja MJ'aChicago MISTRZEM !!! Do zwycięstwa ponownie poprowadził Byki Michael Jordan, rzucając 39 punktów i zostając MVP finałów.
Mecz rozpoczął się od fatalnej skuteczności obu drużyn. W ciągu 4 i 1/2 minuty zdobyły zaledwie po 2 punktów. Wtedy zaczął trafiać Jordan. Wynik 10-10 (4:33). Hornacek trafił osobistego, a Russell za 3 - Jazz uzyskali prowadzenie 14-10. Po paczce Briana Williamsa Chicago nie rzuciło kosza przez następne 7 minut. W kwarcie wyróżniał się Pippen (8 punktów i 5 zbiórek). Byki rzucały z 32% skutecznością.
2 kwarta rozpoczęła się prowadzeniem Jazz 23-17. Punkty Andersona dały Utah 8-opunktowe prowadzenie (28-20). Trafił Pippen i Jordan, ale Russell odpowiedział za 3 i Utah nadal prowadziło 34-24 (5:42). 3 punkty Jordana rozpoczęły pogoń Byków (8-2), którzy doszli Utah na 4 punkty (36-32 2:48). Przypomniał o sobie Malone rzucając 6 punktów i pomimo odpowiedzi Jordana Jazz prowadzili 44-37 do połowy. 2 kwarta zakończyła się spięciem Rodmana z Malonem, obaj otrzymali przewinienia techniczne. Chicago grało ze słabą skutecznością - 34%. Utah wykorzystało tylko 12 z 22 rzutów wolnych (54,5%).
3 kwartę zaczął ostro Jordan, rzucając pierwsze 8 z 10 punktów drużyny. Malone odpowiedział 6 punktami. Byki zmniejszyły przewagę do 48-45 (8:26). Następnie trafił Stockton oraz Hornacek. Utah odbudowalo swoją 7-opunktową przewagę. Chicago zbliżyło się trochę po rzucie za 3 Pippena. Wtedy pojawił się Eisley, dzięki niemu i Russellowi (za 3) prowadziło 70-61.
Jordana zwycięzca !!! 3 rzuty wolne Stocktona rozpoczęły 4 kwartę, dając Jazz prowadzenie 73-64. Gracze Chicago obudzili się i zaczęli odrabiać straty. Kiedy Jordan był na ławce, Byki rzuciły 10 punktów z rzędu (Pippen i Kerr obaj po 5 punktów, w tym po trójce). Chicago prowadziło 74-73 na 8:54 do końca. Rzut za 3 Hornacka i wejście Andersona dało Utah prowadzenie 81-78 (6:03). Odpowiedzią były 2 punkty Kukoca oraz 2 trafienia Jordana. Byki objęły prowadzenie 84-81. Na 1:44 do końca rzutem za 3 wyrównał Russell. Następnie obie drużyny spudłowały dwukrotnie. W następnej akcji piłkę dostał Jordan. Wydawało się, że mecz skończy się jego rzutem (jak w pierwszym spotkaniu). Jednak podwojony MJ oddał piłkę do Steve'a Kerra, który trafił. Chicago prowadziło 2 punktami na 5 sekund do końca. Jazz przygotowali akcję wyrównującą, ale piłkę przejął Scottie Pippen i podał ją do Kukoca, który wsadem przesądził o tytule dla Chicago.
Najlepszym graczem meczu był Michael Jordan, który zdobył 39 punktów. Scottie Pippen zdobył 23 punkty, miał 9 zbiórek, Kukoc rzucił 9 punktów. Tragicznie grał Longley (spowodował bardzo wiele strat zespołu w 1 połowie).
Karl Malone zdobył 21 punktów i miał 15 zbiórek, ale jak sam powiedział nie mógł złapać rytmu. Hornacek zdobył 19 punktów, a Russell 17 (5 razy za 3). Stockton zagrał słabo - 13 punktów i tylko 5 asyst.


Najwięcej punktów Najwięcej zbiórek Najwięcej asyst
Chicago Bulls Jordan 39, Pippen 23 Jordan, Rodman po 11 Jordan 4
Utah Jazz Malone 21, Hornacek 18, Russell 17 Ostertag 8, Malone 7 Stockton 5

Michael Jordan ze średnią 32,3 został po raz 5 MVP finałów.

Statystyki MJ'a w playoffach i meczach finałowych

Podsumowanie ][ Wyniki meczów ][ Mecze finałowe ][ Płace
Wybierz inny sezon